Uwaga! Twoja przeglądarka jest w bardzo starej wersji.
Zaktualizuj ją natychmiast.

Korzystasz z bardzo starej wersji Internet Explorera (6.0). Nie jest ona wspierana przez producenta i stanowi potencjalne zagrożenie. Jeśli jesteś w pracy i widzisz tę wiadomość, skontaktuj się ze swoim administratorem i poproś o aktualizację przeglądarki.

Aby dowiedzieć się, dlaczego powinieneś dokonać aktualizacji, kliknij w poniższy link:

Tak, chcę dowiedzieć się więcej
Logo
 
Włącz
Logowanie Rejestracja Pomoc
Zaawansowane
  • Forum
  • Użytkownicy
  • Komunikator plemienny
  • Avatar-Forum.pl - Największe w Polsce Forum Avatara
  • > Avatar
  • > Film Avatar
  • > Fakty i doniesienia
  • Nowa zawartość
  • Kanał RSS
  • (9 strony)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • →
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Fani "Avatara" chcą się zabijać, bo Pandora nie istnieje Co o tym sądzisz ?

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   Piotr Ikona

  • Administrator
  • Ikona
  • Grupa Administrator
  • Postów 64
  • Rejestracja 2010-02-03
  • Płeć:

Napisano 10 luty 2010 - 08:20

Najnowsze dzieło Jamesa Camerona zdobywa rzesze fanów na całym świecie. Niektórzy z nich nie poprzestają jednak na prostym zachwycie nad wizją reżyserską, zdolnościami aktorów czy możliwościami współczesnej kinematografii. Są osoby, którzy wpadają w ciężką depresję, bo nie mogą żyć na Pandorze.

Dołączona grafika

Brytyjski serwis "Telegraph" donosi o bardzo niepokojącym zjawisku, jakie można zaobserwować w ostatnim czasie na blogach, mikroblogach i forach dyskusyjnych fanów "Avatara": nieumiejętności poradzenia sobie z rzeczywistością, która jest daleka od niezwykłości fikcyjnej Pandory. Z tęsknoty za światem, w którym żyją Na’vi, fani "Avatara" popadają w depresję, a niektórzy wręcz rozważają popełnienie samobójstwa.

Na zagranicznym forum dyskusyjnym Avatara wątek "Sposoby na radzenie sobie z depresją wywołaną tym, że marzenie o Pandorze jest nieosiągalne" ma ponad 1000 postów.

"Kiedy obudziłem się rano po tym, jak po raz pierwszy obejrzałem "Avatara", świat wydawał się szary. Zupełnie, jakby całe moje życie, wszystko, co zrobiłem i na co pracowałem, straciło znaczenie… Wydaje się po prostu tak bezsensowne. Wciąż naprawdę nie widzę sensu, by robić to wszystko dalej. Żyję w umierającym świecie - napisał w podobnym do "Avatar Forums" serwisie Ivar Hill, 17-latek ze Szwecji."

W innym miejscu internauta o nicku Mike z przerażającą szczerością wyznał:

"od kiedy zobaczyłem "Avatar" mam depresję. Po tym, jak patrzyłem na cudowny świat Pandory i wszystkich Na’vi, zapragnąłem stać się jednym z nich. Nie mogę przestać myśleć o tych wszystkich rzeczach, które widziałem na filmie, o łzach i dreszczach, jakich doświadczyłem, oglądając. Rozważałem nawet samobójstwo, myśląc, że jeśli to zrobię, odrodzę się w świecie podobnym do Pandory a wszystko będzie takie jak w "Avatarze"."

Dołączona grafika

Stacy Kaiser, wypowiadająca się dla "Telegraph" psycholog powiedziała, że obsesja wywołana filmem jest maską, pod którą kryją się poważne problemy emocjonalne fanów "Avatara".

"To samotni ludzie, w życiu wielu z nich naprawdę mało się dzieje - powiedziała Kaiser. - Film jakby otworzył tym ludziom portal, przez który mogą wyrazić swoją depresję."

Żródło: gadu-gadu.pl
0
  • Do góry of the page up there ^
  • Odpowiedz Cytuj
  • Odpowiedz Odpowiedz

#2 Gość_ωιкι_♥_*

  • Grupa Gość

Napisano 10 luty 2010 - 16:41

Rzeczywiście ten świat Pandory jest piękny. Ale po co się zabijać?!
Też chciałabym, aby takie miejsce istniało, abym mogła je zobaczyć...
Ale zabijać?! To naprawde muszą być samotni ludzie z problemami... ;//
0
  • Do góry of the page up there ^
  • Odpowiedz Cytuj
  • Odpowiedz Odpowiedz

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   Artar Ikona

  • Skxawng
  • Pip
  • Grupa Użytkownik
  • Postów 36
  • Rejestracja 2010-02-09

Napisano 10 luty 2010 - 20:00

nom muszą być naprawdę samotni i zagubieni skoro są gotowi do takich czynów trzeba takim ludziom szybko pomóc
Dołączona grafika
Dołączona grafika
0
  • Do góry of the page up there ^
  • Odpowiedz Cytuj
  • Odpowiedz Odpowiedz

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   Black Jack Ikona

  • Tipani
  • PipPip
  • Grupa Użytkownik
  • Postów 180
  • Rejestracja 2010-02-10
  • Płeć:

Napisano 10 luty 2010 - 22:56

No jednak coś w tym jest, skoro film przekonuje do siebie tylu ludzi i w tak znacznym stopniu wpływa na ich psychikę. Szczerze to początkowo również uległem tej "magii", którą rzekomo przesączony jest film. W kilka dni po seansie miałem problemy z dojściem do siebie i początkowo (jak owym wypowiadającym się) świat wydawał mi się szary i bezsensowny (nie, nie mam problemu i nie miałem myśli samobójczych - bez obaw ;) ). Po jakimś czasie doszedłem do siebie jednak zamiłowanie do tego filmu nie ustało i nadal uważam go i zapewne jeszcze przez wiele lat będę uważał za wspaniłe dzieło.
Dołączona grafika
0
  • Do góry of the page up there ^
  • Odpowiedz Cytuj
  • Odpowiedz Odpowiedz

#5 Gość_Dori66_*

  • Grupa Gość

Napisano 11 luty 2010 - 12:10

Dobra... Film jest GENIALNY, a że ktoś ma z tym problem no to przepraszam, ale żeby od razu myśleć o samobójstwie???
Pewnie są to ludzie którzy non stopo siedzą w mieście i nie widzieli dawno świeżego powietrza i przyrody. Ludzie! Ogarnijcie się! Nasz świat też jest piękny!!
***
Ale ten Camerona... JEST BOSKI!!!!!!!!!! KOOOOOOCHAM GO!!!!!!!!
0
  • Do góry of the page up there ^
  • Odpowiedz Cytuj
  • Odpowiedz Odpowiedz

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   Norm Spellman Ikona

  • Skxawng
  • Pip
  • Grupa Użytkownik
  • Postów 7
  • Rejestracja 2010-02-11

Napisano 11 luty 2010 - 13:53

Kaltxì

Mi ten film też wpłynął na psychikę cały czas żyje na Pandorze można tak powiedzec ale jeszcze nie myslalem o samobojstwie.
Gdzies czytalem ze brytyjskie media sa zaniepokojone tym bo wiele młodych osob popełniało samobojstwa bo chciały życ chociaż podobnym do świata Pandory
0
  • Do góry of the page up there ^
  • Odpowiedz Cytuj
  • Odpowiedz Odpowiedz

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Piotr Ikona

  • Administrator
  • Ikona
  • Grupa Administrator
  • Postów 64
  • Rejestracja 2010-02-03
  • Płeć:

Napisano 11 luty 2010 - 13:57

Wyświetl postUżytkownik Black Jack dnia 10 lutego 2010 - 21:56 napisał

W kilka dni po seansie miałem problemy z dojściem do siebie i początkowo (jak owym wypowiadającym się) świat wydawał mi się szary i bezsensowny (nie, nie mam problemu i nie miałem myśli samobójczych - bez obaw ;) ). Po jakimś czasie doszedłem do siebie jednak zamiłowanie do tego filmu nie ustało i nadal uważam go i zapewne jeszcze przez wiele lat będę uważał za wspaniłe dzieło.


Dokładnie tak samo było w moim przypadku - na początku mocne uderzenie, później powrót na ziemię - przyznam, że moje zamiłowanie do Avatara jest przewlekłe i na pewno nieuleczalne i jestem świadomy, że skoro film na mnie tak zadziałał to osoby bardzo wrażliwe mogą dłużej pozostawać w początkowej fazie mocnego uderzenia i chęci przeprowadzki na Pandorę...
Jeżeli masz poważny problem z powrotem z Pandory do szarej rzeczywistości i właśnie czytasz tego posta to śmiało pisz gdyż nie jesteś sam ;)
1
  • Do góry of the page up there ^
  • Odpowiedz Cytuj
  • Odpowiedz Odpowiedz

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Artar Ikona

  • Skxawng
  • Pip
  • Grupa Użytkownik
  • Postów 36
  • Rejestracja 2010-02-09

Napisano 11 luty 2010 - 15:51

u mnie to samo co wyżej problem z dojściem do siebie i chec znalezienia sie na Pandorze ale bez jakichś myśli samobójczych i uznanie świata za szary i ponury
Dołączona grafika
Dołączona grafika
0
  • Do góry of the page up there ^
  • Odpowiedz Cytuj
  • Odpowiedz Odpowiedz

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   AVAmateuszTAR Ikona

  • Skxawng
  • Pip
  • Grupa Użytkownik
  • Postów 29
  • Rejestracja 2010-02-12
  • Płeć:

Napisano 12 luty 2010 - 19:18

Mam tak samo ja wy.Byłem na filmie wczoraj i jestem nim naprawdę zachwycony.Ale najgorsze jest to, że po powrocie do rzeczywistości nasz świat wydaje się jakiś szary i ,,bez życia".Rożni się znaczie do świata.który został przedstawiony w filmie.Chciał bym żyć w takim świecie i być jednym z Na'vi(nie myślcie sobie. że mam cos nie tak z głową) ale piszę to co myślę.I powiem jeszcze jedno.Nasz świat mogłby być taki jak Pandora ale nie będzie przez Nas-ludzi.My sami dążymy do samodestrukcji.To by było na tyle.A i chce zaznaczyć, że samobójstwa nie mam zamiaru popełniać.:)
0
  • Do góry of the page up there ^
  • Odpowiedz Cytuj
  • Odpowiedz Odpowiedz

#10 Gość_Cyprian_*

  • Grupa Gość

Napisano 13 luty 2010 - 13:47

A ja Wam coś powiem. Nasz świat jest bardzo podobny do świata Pandory tylko, ze my tego nie zauważamy. (do tej refleksji miało nas nakłonić przywitanie "I see you"). W naszym świecie też istnieje psychologiczna i energetyczna więź miedzy istotami żywymi. Wielu ludzi się z tego wyśmiewa i uważa za bzdury, ponieważ wyszło już tyle filmów o tym traktujących, że ludzie uważają to za zwykłą fantastykę naukową. Więc jak mówiłem więź energetyczna naprawdę istnieje, jest coś takiego jak energia, która drzemie w nas samych. Moglibyśmy z niej korzystać gdybyśmy nie żyli w takim świecie. My sami jesteśmy taką energią a nasze ciało jest jedynie narzędziem. Kolejne podobieństwo to takie, ż natura u nas też się broni przed dewastacją ludzi, tylko, że w mniejszym stopniu i inną taktyką niż w AVATARZE. Przeciez istnieją na Ziemi mikroorganizmy i bakterie, z którymi naukowcy nie mogą sobie poradzić. Ziemia broni się w ten sposób. A dla tych, którzy uważają, że Pandora nie istnieje to mała podpowiedź czym wzorował się reżyser - Pandora była księżycem planety -gazowage olbrzyma-, na którą leciało się około 6 lat. W odległościach między planetami 6 lat to bardzo mało. W naszym układzie słonecznym jest gazowy olbrzym - Jowisz. Wokół niego też krąży wiele księżyców a naukowcy mają na widoku kilka z nich, na których mogłoby się rozwinąć życie. Największe nadzieje pokładają na księżycu -Europa. Biorąc pod uwage odległość Jowisza od Ziemi to będzie się na niego leciało właśnie około 6 lat ;)

Sam nadal pozostaję jeszcze w poważnej depresji po AVATARZE. Początkowo po obejrzeniu filmu miałem myśli samobójcze ale mi przeminęły głównie przez strach przed tym co mnie może czekać po śmierci. Jestem człowiekiem wrażliwym, aż nazbyt. Nawet muzyka z AVATARA, kojarząca mi się z tymi wydarzeniami wzrusza mnie do łez. Noi teraz błąkam się po tym naszym szarym świecie czekając na jakąś interwencje przeznaczenia. Bo sam mam tego całego świata jaki stworzyli ludzie dosyć. Ten film nawet nakłonił mnie do myśli buntowniczych (po co mam się podporządkowywać jakimś systemom i innym ludziom jak moge przeciez zebrać ludzi myślących w podobny sposób do mnie i wzniecić zrwyw, w którym mielibyśmy znikome szanse na zwcięstwo, a jednak moglibysmy zmieić świat). Po prostu zacząłem myśleć o kolejnej wojnie światowej i tylko ta myśl jeszcze trzyma mnie w pewnej nadzieii. Zresztą ludzie mają tendencje do samozagłady. To co mamy na Ziemi teraz jest wynikiem złego "startu" ludzi. Jest mi także strasznie szkoda niepełnosprawnych (takich jak Jake Sully), którzy obejrzeli ten film. Serce mi się kraja jak pomyślę w jaką oni muszą wpadać depresję, jak oni by się strasznie chcieli znaleźć w takiej maszynie :(

Ja tu takie żeczy piszę a ja mam dopiero 13 lat. Możecie w to nie wierzyć ale naprawdę.
0
  • Do góry of the page up there ^
  • Odpowiedz Cytuj
  • Odpowiedz Odpowiedz

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   kubos Ikona

  • Omatikaya
  • Ikona
  • Grupa Moderator
  • Postów 323
  • Rejestracja 2010-02-13
  • Płeć:

Napisano 13 luty 2010 - 14:42

Ja również po obejrzeniu Avatara byłem strasznie smutny a jednocześnie zachwycony filmem. Mróz, mgła, szarość na dworze, myślę że to też napędza smutek po obejrzeniu filmu. No ale przecież nic na to nie poradzimy, niestety. Ja osobiście mam nadzieje zobaczyć kiedyś na ziemi środowisko choć trochę podobne do tego na Pandorze.
Dołączona grafika
0
  • Do góry of the page up there ^
  • Odpowiedz Cytuj
  • Odpowiedz Odpowiedz

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   Tka'nu Ikona

  • Skxawng
  • Pip
  • Grupa Użytkownik
  • Postów 29
  • Rejestracja 2010-02-13
  • Płeć:

Napisano 13 luty 2010 - 17:20

Wchłaniałem energię filmu przez cały senans. Też miałem wrażenie szarości naszego świata. Jednak znalazłem sposób by być bliżej tego filmu. Po powrocie zacząłem robić wszystko by być bliżej tego świata. Długie godziny spędziłem transując się tą energią, tymi emocjami, historiami i ideami. A idee są wieczne. Wkrótce zapewnię sobie 4 projektory 3D i zaprojektuje w 3D scenę wprost z avatara, z 4 kamerami każda na osobną ścianę, by dawały wrażenie bycia w lesie. A na podłodze wysypię piasek.

Coś więcej się jeszcze wymyśli. Nie mam zamiaru się depresjonować a działać. Póci co będę rysował sceny z Pandory na wszystkich ścianach. A uwierz potrafię.
0
  • Do góry of the page up there ^
  • Odpowiedz Cytuj
  • Odpowiedz Odpowiedz

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   AVAmateuszTAR Ikona

  • Skxawng
  • Pip
  • Grupa Użytkownik
  • Postów 29
  • Rejestracja 2010-02-12
  • Płeć:

Napisano 13 luty 2010 - 20:42

Guest_Cyprian_* masz dużo racji. Myślę bardzo podobnie. Zły ,,start" ludzi sprawił, że jest jak jest. Powiedzcie czy nie chcielibyście żyć w świecie takim jak w Avatarze? Prawdopodobnie byłoby to możliwe gdyby ludzie zaczęli wszystko inaczej i inaczej myśleli. Przecież człowiek jest tylko gościem na naszej Planecie a co z nią robi? Nikogo już nie obchodzi przyroda ogólnie mówiąc Ziemia. Człowiek zamiast szanować to co dostał, zaczął to niszczyć(to juz chyba leży w naszej naturze).Po co nam to wszystko? Po co nam postęp techniki? Po co dobra materialne, różnego rodzaju używki? Przecież to wszystko odbiera nam całe piękno życia(powiecie może: kto to mówi sam przecież siedzi przy komputerze, korzysta z internetu). Zaznaczę ja potrafiłbym bez tego żyć nawet powiem, że chciałbym bardzo. Myślę, że wielu ludzi również. A zresztą jakby nie było tego od początku nie byłoby problemu. Mi wystarczyłoby piękno natury i zachwycanie się ją i poznawanie jej. I see you...Może Guest_Cyprian_* ma racje. Zbierzmy grupę ludzi, która myśli tak samo. Przywróćmy blask naszej planecie. Niech stanie się naszą ukochaną Pandorą...
Nie macie pojęcia jak dobrze się czuje, że to z siebie wyrzuciłem.
0
  • Do góry of the page up there ^
  • Odpowiedz Cytuj
  • Odpowiedz Odpowiedz

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   Cyprian Ikona

  • Tipani
  • PipPip
  • Grupa Użytkownik
  • Postów 139
  • Rejestracja 2010-02-13
  • Płeć:

Napisano 13 luty 2010 - 20:56

Dokładnie o to mi chodziło ;) O takie podejście. Założę się, że w każdym większym mieście conajmniej ze 30% ludzi, którzy obejrzeli AVATARA myslą w ten sposób. Zawsze jakieś szanse są. Tylko pozostaje pewna refleksja. Czy rozwiązanie siłowe nie odniosłoby odwrotnego skutku.

Możecie uznać mnie za wariata ale muszę z siebie wyrzucić, że poprzez medytacje lub głębokie zamyslenie słyszę wewnętrzny głos, przedstawiający się jako Ziemia. Może i zwariowałem ale głos nakłania mnie do zmiany nastawienia ludzi. Do zmiany sposobu myślenia WSZYSTKICH ludzi. Sądzę, że obejrzenie AVATARA sprawiło, że przejrzałem na oczy i potrafię "widzieć". I sądzę, że Ziemia jest tak jak Eywa żywą istotą tylko, że my tego nie zauważaliśmy do tej pory. Ziemia chce znowu odżyć. Możecie o mnie myśleć co chcecie ale ja uwarzam, że ten film mnie odmienił, sprawił, że pojąłem wiele rzeczy a ich przyswojenie jest ciężką drogą depresji pełną bólu psychicznego i łez.
0
  • Do góry of the page up there ^
  • Odpowiedz Cytuj
  • Odpowiedz Odpowiedz

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   Artar Ikona

  • Skxawng
  • Pip
  • Grupa Użytkownik
  • Postów 36
  • Rejestracja 2010-02-09

Napisano 13 luty 2010 - 21:13

Cytat

uwarzam, że ten film mnie odmienił, sprawił, że pojąłem wiele rzeczy

dokładnie zacząłem inaczej patrzeć na wszystko co mnie otacza
Dołączona grafika
Dołączona grafika
0
  • Do góry of the page up there ^
  • Odpowiedz Cytuj
  • Odpowiedz Odpowiedz

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   AVAmateuszTAR Ikona

  • Skxawng
  • Pip
  • Grupa Użytkownik
  • Postów 29
  • Rejestracja 2010-02-12
  • Płeć:

Napisano 13 luty 2010 - 21:33

Cyprian nie uważam cię za wariata.Zgadzam się z wszystkim co powiedziałeś.Tylko jedno może najpierw nie odnościć się do rozwiązania siłowego.Przeciesz na Ziemi jest tego dosyć.Wojny,morderstwa itp...Trzeba zmienić tok myślenia ludzi.Trzeba ich przekonać, że to co robią jest złe(chociaż to bardzo trudne zadanie). Siła to najgorsze rozwiązanie. Trzeba to zrobić powoli,stopniowo(chociaż nie wiadomo ile jeszcze zostało nam czasu).
0
  • Do góry of the page up there ^
  • Odpowiedz Cytuj
  • Odpowiedz Odpowiedz

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   Cyprian Ikona

  • Tipani
  • PipPip
  • Grupa Użytkownik
  • Postów 139
  • Rejestracja 2010-02-13
  • Płeć:

Napisano 13 luty 2010 - 21:40

Żeby zmienić wszystkich ludzi trzeba najpierw zacząć od siebie. (mój tata tak to ujmuje). Czasem zrozumienie swoich błędów i błędów innych nie wiąże się z osiągnięciem doskonałości. By zacząć zmieiać świat trzeba zmienić njpierw samego siebie i osiągnąć doskonałość, zrozumieć samego siebie ale w tym świecie w jakim żyjemy trudno to zrobić więc powstaje coś takiego jak "wiązanie jonowe". Musimy zmienić samych siebie by zmienić świat lecz, żeby zmienić samych siebie najpierw musimy zmienić świat. (jest to refleksja podobna do rozmyslania nad pytaniem "co było pierwsze - kura czy jajko ?")
0
  • Do góry of the page up there ^
  • Odpowiedz Cytuj
  • Odpowiedz Odpowiedz

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   AVAmateuszTAR Ikona

  • Skxawng
  • Pip
  • Grupa Użytkownik
  • Postów 29
  • Rejestracja 2010-02-12
  • Płeć:

Napisano 13 luty 2010 - 22:11

Masz racje. Chciałbym, żeby tak było. Żeby świat stał się taki jakie powinien być. Piękny, pełen kolorów, tętniący życiem. Idealną, ukochaną Pandorą…
0
  • Do góry of the page up there ^
  • Odpowiedz Cytuj
  • Odpowiedz Odpowiedz

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   Cyprian Ikona

  • Tipani
  • PipPip
  • Grupa Użytkownik
  • Postów 139
  • Rejestracja 2010-02-13
  • Płeć:

Napisano 13 luty 2010 - 22:18

Ale naprawdę powinniśmy coś z tym zrobić. Albo my się zmienimy, albo Ziemia nas zmieni. Musimy, po prostu musimy. Wewnętrzny głos (obojętnie czym on tak naprawdę jest) mówi mi, że jeśli nie zmienimy się z własnej woli natura nas do tego zmusi. My w końcu na Ziemi tylko mieszkamy, dla tego, że ona nam na to łaskawie pozwalała ale teraz pozwalamy sobie na zbyt dużo. To tak jak wejść do czyjegoś domu i podważać jego autorytet. Powinniśmy szanować Ziemię a Ci co chcą, powinni nawet się od niej uczyć. Niektórzy nawet nie wiedzą jakich wspaniałych rzeczy może nas nauczyć sama natura.
0
  • Do góry of the page up there ^
  • Odpowiedz Cytuj
  • Odpowiedz Odpowiedz

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   AVAmateuszTAR Ikona

  • Skxawng
  • Pip
  • Grupa Użytkownik
  • Postów 29
  • Rejestracja 2010-02-12
  • Płeć:

Napisano 13 luty 2010 - 22:38

Myślimy tak samo. My jesteśmy tu tylko gośćmi...
0
  • Do góry of the page up there ^
  • Odpowiedz Cytuj
  • Odpowiedz Odpowiedz

  • ← Poprzedni temat
  • Fakty i doniesienia
  • Następny temat →
  • (9 strony)
  • +
  • 1
  • 2
  • 3
  • →
  • Ostatnia »
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych


Skórka i język

Statystyki realizacji

  • Aktualny czas: 19 maj 2012 08:37

  • Początek strony
  • Strona główna
  • Usuń ciasteczka
  • Oznacz forum jako przeczytane
foteliki samochodowe banery reklamowe pomoce dydaktyczne pręty gwintowane foteliki samochodowe ranking wycena stron foteliki samochodowe testy angry birds foteliki samochodowe wycena stron serwery cs 1.6
Avatar-Forum jest własnością    Wszystkie prawa autorskie Avatar należą do 20th Century Fox