Wprawdzie najbardziej kasowym filmem w historii kina jest wciąż "Titanic", który jako pierwszy przekroczył magiczną liczbę 1 miliarda dolarów dochodu (zarobił w sumie 1 842 900 000 dolarów), to wszystko wskazuje na to, że "Avatar" bardzo szybko zostawi go w tyle. W ciągu zaledwie 17 dni od daty premiery znalazł się na czwartym miejscu listy box office wszech czasów, zarabiając dotychczas 1 025 400 000 dolarów.
Eksperci oceniają, że najnowszy film Jamesa Camerona, zrealizowany w technologii 3D, przyniesie prawdopodobnie około czterech miliardów dolarów dochodów. Tylko w noworoczny weekend zarobił w samych Stanach Zjednoczonych ponad 352 miliony dolarów. "Sherlock Holmes" z Robertem Downey Jr. zarobił w tym czasie 104 miliony dolarów.
Pracę nad "Avatarem" James Cameron rozpoczął już w 2005 roku, chociaż wczesna wersja scenariusza była przygotowana już w 1995. Wówczas jednak nakręcenie filmu z takim rozmachem było po prostu niemożliwe z technologicznego punktu widzenia. Zdjęcia do filmu realizowano między kwietniem a grudniem 2007, postprodukcja zaś zajęła dwa lata.
Jak kręcono "Avatara"
Specjalnie na potrzeby "Avatara", jeszcze w 2000 roku, Sony zgodziło się skonstruować dla Camerona "świętego Graala" wśród kamer, urządzenie umożliwiające robienie precyzyjnie wykalibrowanych zdjęć 3D, których oglądanie nie przysparza widza o ból głowy. Technologia jest tak rozwinięta, że kiedy aktor poruszał się po studio filmowym, na ekranie kamery można było go oglądać - w czasie rzeczywistym - jako mieszkańca Pandory, wspinającego się po gałęziach.

Reżyser mógł więc od razu widzieć, jak będą wyglądały wszystkie fantastyczne sceny. Każdy aktor nosił kostium usiany małymi punktami LED. 140 kamer cyfrowych rejestrowało poruszenia punktów i przetwarzało te dane w trójwymiarowy obraz. Dodatkowa kamera, umieszczona zaledwie parę centymetrów od twarzy, śledziła każde mrugnięcie i każde delikatne poruszenie mięśni twarzy, a następnie przesyłała te dane do komputera, gdzie były mapowane na wirtualne twarze. Dzięki temu obraz generowany wyłącznie przez komputer wygląda super realistycznie.
źródło: gadu-gadu.pl










Wszystkie prawa autorskie Avatar należą do 20th Century Fox