Osobiście wierze w duchy:) konrketnie w dusze..błąkające się po świecie(być może to jest ten czyściec? miezy niebem a ziemią...gdzie dusza błądzi...być moze jesli się komus pokazuje, to znak, że chce nam cos wskazac..moze po prostu pomodlic się za nią, by znalazła wreszci ukojenie...)
Duchy najczęściej spotyka się w miejsach do którcyh są przywiązane...to jest, najczęsciej, gdzie zostaly dajmy na to zamodrowane...
Oczywiscię mowiąc, że wierzę w duchy-nie mam na myśli takich duchów jak z tych filmów, gdzie zabijają ludzi..bo to niemożlie, duch nie moze nam nic zrobic...to raczej sami sobie mozemy zrobic, jesli dajmy na to-postradamy zmysły;p...IMO
Jesli chodzi o mnie...cóż...widzialam duchy(dopiero po latach sie to okazało) dwóch ludzi starszych...mieszkających niegdys w domu. Jak bylam miala (jakies 8 lat?) to byl za podwórkiem taki dom...z ogrodem..strasznie zapuszczony(normalnie wydawałoyb się, że nikt tam nie miszkał, bo no...JUŻ nie mieszkal w istocie;p). Ja jednak z reszta dzieciaków, przelazilam przez siatkę się tam bawić..i pare razy widzialam w oknie tych staruszków...i w sumie wtedy mnie to dziwilo,czemu oni nigdy z tego domu nie wychodzą, czemu nie pali się tam światło itp...-później w konću..porozmawialm o tym ze starszym bratem..on sie tylkona mnie dziwnie popatrzyl, bo jak sie okazało, tam juz od dawna nikt nie mieszał...i wtedy do mnie to dotarło "aha spoko, widzialam duchy staruszków w tym domu"...przeszła mnie gęsia skorka..
a co z wami? mieliscie podobne przeżycia? jakies spotkanie 3-go stopnia?











Wszystkie prawa autorskie Avatar należą do 20th Century Fox