IMAX czy Dolby 3D W jakim kinie najlepiej oglądać Avatara?
#1
Napisano 20 luty 2010 - 16:26
W Polsce można zobaczyć Avatara w pięciu wersjach:
1. Dolby 3D (Multikino, Cinema City, Silver Screen, Helios)
2. IMAX 3D cyfrowy (Łódź)
3. IMAX 3D analogowy (Warszawa, Kraków, Katowice, Poznań)
4. XpanD 3D (ok. 10 kin w Polsce, m.in. Nove Kino i Kino Kijów)
5. 2D analogowe (kina w mniejszych miastach, które nie mają urządzeń 3D).
Większość Polaków (ok. 70-80%) była na seansie w Dolby 3D. Ja osobiście byłem też w IMAXie analogowym i XpanD.
Napiszę krótko: według mnie, na dziś dwie najlepsze sale w Polsce do oglądania Avatara to IMAX Łódź (jednyny cyfrowy) albo Złote Tarasy w Warszawie, sala nr 1 (największa sala z Dolby 3D). Potem pozostałe sale Dolby 3D, XpanD, następnie IMAX analogowy i na końcu 2D analogowe.
Tutaj więcej o porównaniu IMAXa z Dolby napisał ekspert od 3D Kazioo: link
Napiszcie gdzie Wy byliście i jakie są wasze wrażenia na temat jakości i wygody oglądania filmu. A może byliście dwa razy i macie porównanie?
#3
Napisano 20 luty 2010 - 18:49
2D - no to wiadomo, film jak film ("na płaskim ekranie") mimo wszystko Avatara jak dla mnie i na takim warto obejrzeć
Jeżeli chodzi o wersje Dolby 3D - no cóż, muszę przyznać, że był to mój pierwszy seans w technice trójwymiarowej. Nie ciągnęło mnie wcześniej do tego typu filmów. Jakoś nigdy nie miałem okazji a poza tym tak naprawdę nie było co oglądać (a w "bajkach" zbytnio nie lubuję). Także nie będę umiał porównywać z innym filmami wykonanymi w tej technice.
Wracając do seansu Avatara muszę przyznać, że mimo iż nasłuchałem się aż nadto o dosyć słabym odwzorowaniu trójwymiaru w tym filmie, byłem pozytywnie zaskoczony - zdecydowanie lepiej film ten wygląda w tej technice - daje (naj)więcej satysfakcji.
Na jedno tylko zwróciłem uwagę, a mianowicie na odwzorowanie (głębi) kolorów, a i także w pewnych momentach film był lekko rozmyty. Trochę przeraziły mnie także napisy, bowiem poszedłem z myślą dogłębnego podziwiania świata 3D. No ale jak to się mówi: nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło; ang. dialogi były dosyć proste i dobrze zrozumiałe, także miałem pełną satysfakcję z oglądania.
Jeżeli chodzi o jakikolwiek wpływ filmu na moje zdrowie to muszę przyznać, że nie miałem praktycznie żadnych problemów. Oczy mnie w ogóle nie bolały - nic z tych rzeczy. No może film w znacznym stopniu "najechał" mi na psychikę - ale to chyba większości i można to śmiało zaliczyć do aspektów pozytywnych
#4
Napisano 20 luty 2010 - 19:33
#7
Napisano 21 luty 2010 - 11:03
#8
Napisano 21 luty 2010 - 17:38
bo ja trafiłem na kolorowe i troche oczy bolały (po seansie innego filmu w okularach polaryzacyjnych wszystko było fajnie)
#11
Napisano 21 luty 2010 - 20:19
Użytkownik Tka dnia 21 lutego 2010 - 18:20 napisał
Napisy w 2D, nietypowe czytanie - nie brzmi zbyt obiecująco. Ja jak oglądałem Avatara w wersji Dolby 3D nie było absolutnie żadnych problemów z napisami. Niedość, że rówież były wyświetlane w technice trójwymiarowej to na dodatek odpowiednio przystosowywały się do akuratnie wyświetlanej sceny na ekranie (czasami nieznacznie zmieniały swoje położenie, aby zbytnio nie zasłaniać najważniejszych elementów filmu).
#13
Napisano 21 luty 2010 - 20:49
#14
Napisano 21 luty 2010 - 21:46
Wygląda to mniej więcej tak:

Kiedy mówią po angielsku, są tylko polskie, białe napisy.
Do minusów IMAXa można zaliczyć też to, że dosłownie sekundę po pojawieniu się napisu Avatar na końcu filmu z głośników odzywa się obsługa. Dziękuje za seans i prosi o zwrot okularów.
#15
Napisano 21 luty 2010 - 21:58
Co do napisów. Trochę dali ciała... Gdyby chociaż nie rozmawywały się z okularach to jakoś by to było...
#16
Napisano 21 luty 2010 - 22:33
Użytkownik damkol224 dnia 21 lutego 2010 - 21:58 napisał
Hehe faktycznie do mnie po wielokrotnym przesłuchaniu tekst ten w jakiś sposób również trafił - dlaczego? Sposób w jaki LL wyśpiewuje te słowa (dobrze dosłyszalny akcent, który pada akurat na to miejsce utworu), ich znaczenie: "You teach me how to see" - i wszystko jasne.
Poruszając sprawę wersji IMAX to naprawdę (nie)ciekawa sytuacja. Może zależy też od kina jeżeli chodzi o tą kwestię wypowiadania się obsługi. Poza tym dużo się nasłuchałem ale nie myślałem, że jeżeli chodzi o te napisy to występują aż tak mocno dostrzegalne błędy. Dużo osób polecało mi kino IMAX przede wszystkim jeżeli chodzi o miażdżące proporcje ekranu a zarazem świetny efekt filmu. Teraz chyba jednak nie żałuję, że powstrzymałem się od wydania tych kilkudziesięciu złotych na sam bilet dojazdowy do kina, bo zapewne biłbym się w głowę, że pod nosem mam kino, które jest w stanie zapewnić mi więcej satysfakcji z oglądania Avatara niż w przypadku IMAX'a.
#18
Napisano 21 luty 2010 - 22:53
Użytkownik Black Jack dnia 21 lutego 2010 - 22:33 napisał
No dokładnie. Za pierwszym razem jak usłyszałem tą piosenkę to mi się średnio spodobała, dopiero jak poznałem słowa i zobaczyłem jeszcze teledysk przeplatany scenami z filmu wszystko się zmieniło. Praktycznie codziennie słucham teraz tej piosenki
Użytkownik Black Jack dnia 21 lutego 2010 - 22:33 napisał
No mnie też gadka obsługi wkurzyła. Jeżeli chodzi o ekran no to fakt jest duży, nawet bardzo duży, ale co z tego jak film jest gorszej jakości. Nie jest nawet na całym ekranie wyświetlany. Może w tym łódzkim cyfrowym IMAX'ie te efekty są na prawdę świetne, ale do tych analogowycgh nie warto się wybierać.
#19
Napisano 21 luty 2010 - 22:59
Użytkownik Ryaan dnia 21 lutego 2010 - 22:39 napisał
No cóż ja również byłem w szczecińskim Galaxy (Dolby 3D) i mnie nie tyle co bolały oczy, lecz nos - z powodu niezbyt wygodnych okularów. Poza tym mimo iż moje miejsce znajdowało się w 6-tym rzędzie, aby w pełni podziwiać całą powierzchnię ekranu musiałem lekko się odchylać do tyłu (myślę, że rząd dwa wyżej i wszystko byłoby ok).
To tak naprawdę chyba wszystko na co mogłem narzekać, gdyż poza tym film oglądało mi się bardzo wygodnie (fotel) a na sali panowała przyjemna atmosfera - jak nigdy nie było szmerów a dzieci nie pluły popcornem




Wszystkie prawa autorskie Avatar należą do 20th Century Fox