Od przylotu widać że dosyć dobrze dogaduje się z Jake'm, nawet mimo tego że powinien go niezbyt lubić - ot gość na wózku przyjeżdza operować kosztownym avatarem, pomimo tego że w przeciwieństwie do Norma nie miał za sobą wiielu miesięcy szkolenia na Ziemii. Oczywiście - jest nieco zgryźliwy momentami ale widać że szybko zdobywają wspólny język m.in przy nauce mowy ojczystej Na'vi.
W dodatku nie da się odmówić mu dużej odwagi. Mimo że bijatyka raczej nie jest jego dobrą stroną, nie boi się postawić żołnierzom RDA, a nawet samemu Quatrichowi. No ale największy podziw zdobywa u mnie walcząc w wielkiej bitwie z RDA. "Łatwo" być odważnym sterując swoim alterego samemu będąc poza bitwa, jednak kiedy avatar zostaje ciężko postrzelony to co robi - czy chowa się w pomieszczeniu regeneracyjnym? Nie rusza do walki wspomóc nowych towarzyszy broni (bądź sprawdzić stan swojego avatara), pomimo że ryzykuje śmiercią zarówno z ręki żołnierzy, jak wojowników (wkońcu nie wszyscy z kilku tysięcy Na'vi mogli rozpoznawać jego ludzkie altero
Zawsze fajnie że choć trochę poszerzono ostatnio jego występ, zwłaszcza w stosunkowo rzadkich pokazach jako avatar. Ale przede wszystkim mam nadzieję że Cameron nie uśmierci avatara Norma, ostatecznie wyjaśniając jego pobudkę z postrzełu w pierś jako utratę przytomności z której zostanie wyleczony. Nieobecność Norma w nowej formie wojownika Na'vi powodowałaby wielką marginalizację jego postaci jaką np. siłą rzeczy będzie miał m.in nakowiec Max





Wszystkie prawa autorskie Avatar należą do 20th Century Fox